FSH 6,96 mIU/ml
LH 6,66 mIU/ml
Prolaktyna 49,38 ng/ml 1,90 25,00 H
Zdołowałam się.
Nie ma zakreśleń na czerwono, ani innych wykrzykników przy FSH, ani LH, więc powoli wypuszczam powietrze, ale ta prolaktyna ... Jezu! No w kosmos wyjebana!
(Prawdopodobnie) Mam hiperprolaktynemię. Ciekawe, czy skończy się jedynie na bromergonie...?
I jak wyjdą inne badania...
Hiperprolaktynemia. Moje drugie imię. Na dziś.
Drży mi powieka. Boję się. A zarazem czuję falę ulgi. Bo wiedziałam. Wiedziałam, że coś jest nie tak. Ten trądzik (OK, różnie to wygląda, zależy od dnia cyklu) w wieku 31 lat, hirsutyzm (OK, OK nie jestem kobietą z wąsem, a jednak!), nerwowość, depresyjność, drażliwość - no przecież.
Dobrze, że dostaliśmy od rodziców zapas truskawek. Będę zajadać smutki. I to zdrowo, bo dziś M. odebrał - zamówiony w dniu wczorajszym - blender. Będzie koktajlowo :)
Jarmuż, banany, kiwi, ananas. Ja wam pokażę! :)
Aaaa na wyniki ASO przyjdzie mi poczekać. Mam nadzieję, że chociaż tutaj mogę liczyć na spadek. I to znaczny.
###
Wyniki ASO odczytałam wczoraj po 22giej. Nosz kurnia nadal podwyższone :(
| ASO | 369,0 | IU/ml | norma do 200 |
Zgrzytam zębami.